poniedziałek, 3 października 2016
niedziela, 25 września 2016
Uwaga! Reaktywacja (?) - MTB w Górach Sowich
Tyle osób na to czekało (hłe hłe), więc chyba trzeba coś tu rzucić na internety.
Tym bardziej, że więcej jest osób żywotnie zainteresowanych tym, co się działo ostatnio niż samych uczestników.
Jak tu zacząć?
Impulsem do aktualizacji bloga było pępkowe u Jarka i fałszywe pochwały zawartości bloga (już ja się znam) - chcecie, to macie.
Impulsem do wycieczki był Przemek - o:
| Koń i Przemek (na dole) |
Przemek przypomniał sobie jak to dwa lata temu jeździł na rowerze z Kamilem i ze mną w Opawskich i zapytał, czy robimy coś w tym roku. Okazało się, że jeszcze nie było planów, ale szybko się utworzyły. W błyskawicznym tempie grupka rozrosła się z 2 do 6 osób (Mirek, Wojtek, Sakis, Kamil, Przemek i ja), trochę później jeszcze dowiedział się Robert, wieści dotarły nawet do Radomia, no i już-już mieliśmy się pakować, jak jednemu ojciec się rozchorował (mam nadzieję, że już jest lepiej, Sakis?), drugiemu się przypomniał audyt, trzeciemu nie pasowała prognoza pogody, czwartemu sraczka grypa żołądkowa w domu...
Koniec końców, pojechało nas trzech - WP, PW i AP - czyli z dużej chmury - mysz. Nieobecni niech jednak żałują!
Zaczęliśmy w czwartek, skończyliśmy w niedzielę. Plany, zbyt ambitne, góry zweryfikowały już pierwszego dnia - zamiast z Barda dotrzeć do Rzeczki przez Wielką Sowę, daliśmy radę tylko do Srebrnej Góry. Na Sowę (tfu - niektórzy już nie chcieli słuchać o sowie) dotarliśmy w piątek po południu. Potem w sobotę wracaliśmy do Barda i w niedzielę, bardzo a propos, droga krzyżowa (no może nie do końca wypadało w niedzielę, ale lepiej w niedzielę niż wcale?).
Mapki są tu:
1. Czwartek: Bardo - Srebrna Góra (w tym czerwona trasa single tracka - "Romet Red Line" - kupujcie Romety!)
3. Sobota: Rzeczka - Bardo
4. Niedziela: Bardo - Bardo.
Z pogodą trafiliśmy w 10, ani kropli deszczu, i chłodno i ciepło - indian summer (albo "polska złota jesień" ale indian summer lepiej wygląda).
Z atrakcji - zwiedziliśmy pruską twierdzę Silberberg (zwaną też "Srebrną Górą, ale po niemiecku też lepiej to wygląda), wdrapaliśmy się na wieżę na Wielkie Sowie (tu poproszę o jakąś obcobrzmiącą nazwę) no i wszystkie knajpy w Bardzie otwarte w Saturday Night - czyli jedną - Pod Złotym Gryfem. Czemu gryfem?
Dla najbardziej cierpliwych - galeria zdjęć rekompensująca trudy czytania: KLIK!
A poniżej - poproszę o LAWINĘ komentarzy! ;)
środa, 11 listopada 2015
2015.11.11 - MTB i bieg
No i chyba mamy pierwszy rozłam w grupie, wraz z niespodziewanymi zmianami frontów ;)
Grupka biegowa (Mirek, Wojtek, Jarek) coś tam chyba truchtała, bo spotkali się o 8 na Podbórzańskiej, ale właściwie nie ma śladu po ich bieganiu - nic na Endomondo, żadnych zdjęć nic. może wręcz siedzieli w samochodach i pili piwo.
Natomiast rowery (Sakis, Robert, Adam), to insza inszość. Nie dość że grupka się rozrasta (dzięki za wzmocnienie, Sakis), to jeszcze jest pełna dokumentacja.
Było mokro, błotniście i grząsko. Jutro chętnie bym potruchtał do 6:55 a w piątek basen.
Grupka biegowa (Mirek, Wojtek, Jarek) coś tam chyba truchtała, bo spotkali się o 8 na Podbórzańskiej, ale właściwie nie ma śladu po ich bieganiu - nic na Endomondo, żadnych zdjęć nic. może wręcz siedzieli w samochodach i pili piwo.
Natomiast rowery (Sakis, Robert, Adam), to insza inszość. Nie dość że grupka się rozrasta (dzięki za wzmocnienie, Sakis), to jeszcze jest pełna dokumentacja.
Było mokro, błotniście i grząsko. Jutro chętnie bym potruchtał do 6:55 a w piątek basen.
czwartek, 5 listopada 2015
REAKTYWACJA 05 11 15
No i kto by pomyślał. Zrobiło się jak za starych, dobrych czasów.
Brakuje jeszcze tylko Bąbla i MT. Ale kto wie, może w którąś niedzielę?
Adam jeszcze tego nie wie, że pomału zaczyna prawdziwe bieganie - dziś
ponad 10km mimo lekkiego załamania na końcówce. Mirosław - pierwszy raz
od 20-tu lat pokonał 20 km. Bravo. Gorzej natomiast z Szempionem - dziś
nie pojawił się wcale, ale to pewnie dlatego, że tak mało je i przez to
jest słaby.
Brakuje jeszcze tylko Bąbla i MT. Ale kto wie, może w którąś niedzielę?
Adam jeszcze tego nie wie, że pomału zaczyna prawdziwe bieganie - dziś
ponad 10km mimo lekkiego załamania na końcówce. Mirosław - pierwszy raz
od 20-tu lat pokonał 20 km. Bravo. Gorzej natomiast z Szempionem - dziś
nie pojawił się wcale, ale to pewnie dlatego, że tak mało je i przez to
jest słaby.
środa, 28 października 2015
2015.10.28 - Reaktywacja - ciąg dalszy
Trwa cicha reaktywacja dla Mirka i Jarka, od niedawna też dla Wojtka. Od dziś wreszcie dla mnie.
Dzięki za bieg, jutro też poproszę o 6:00-7:00
Dzięki za bieg, jutro też poproszę o 6:00-7:00
sobota, 26 września 2015
2015.09.26 - MTB w Puszczy Bukowej
Nie było łatwo, ale się udało: Mirek, Wojtek i ja, mało brakowało a byłby też i Robert (może następnym razem).
Jesień już każdy poczuł, wprawdzie słońce grzało, ale wiatr już październikowy.
Na trasie dwie awarie, brak kleszczy na szczęście, no i ta zawrotna średnia 6 kmh.
Ale uroda Bukowej, zjazdy, podjazdy wynagradzają wszystkie trudności.
Może by się udało powtórzyć w przyszłą niedzielę? (konkurencja też znalazła ładne zjazdy)
Mapka
Jesień już każdy poczuł, wprawdzie słońce grzało, ale wiatr już październikowy.
Na trasie dwie awarie, brak kleszczy na szczęście, no i ta zawrotna średnia 6 kmh.
Ale uroda Bukowej, zjazdy, podjazdy wynagradzają wszystkie trudności.
Może by się udało powtórzyć w przyszłą niedzielę? (konkurencja też znalazła ładne zjazdy)
Mapka
czwartek, 17 września 2015
2015.09.17 - MTB i dobre towarzystwo to jest to
Już zapomniałem jak ważne jest dobre towarzystwo na rowerze. I noga
lepiej podaje, i głowa lepiej pracuje, i lody lepiej smakują.
Mapka
Mapka
środa, 10 czerwca 2015
środa, 3 czerwca 2015
reaktywacja c.d.
Dziś kolejny dzień reaktywacji. Samotna dwójka. Kolano trzymie, a mimo
to, trasa pokonana 10 minut szybciej niż wczoraj. tak czy owak to już
geriatria.
to, trasa pokonana 10 minut szybciej niż wczoraj. tak czy owak to już
geriatria.
piątek, 29 maja 2015
Reaktywacja - dzień czwarty
Dziś Adaś, MPG i ja. Pieszczocha nie było. Polecieliśmy nową dwójkę.
Z naszego planu wyszły nici. Nie bardzo wiadomo, co nie zatrybiło ;-)))
J
Z naszego planu wyszły nici. Nie bardzo wiadomo, co nie zatrybiło ;-)))
J
czwartek, 28 maja 2015
Reaktywacja - dzień trzeci
MPG, Wojtee i ja. Biegliśmy w dół, a potem pełzaliśmy pod górę.
Najważniejsze, że mamy świetny plan! Zobaczymy jak będzie z realizacją.
J
Najważniejsze, że mamy świetny plan! Zobaczymy jak będzie z realizacją.
J
środa, 27 maja 2015
Reaktywacja - dzień drugi.
Dziś tzw "Dwójka", trochę inna niż ta, którą pamiętam. Dystans 9.300m
MPG i ja, Grzechotnik nieobecny.
Alina, Adam, do tablicy !!!
Jutro 6.15. Kleszcze czekają.
MPG i ja, Grzechotnik nieobecny.
Alina, Adam, do tablicy !!!
Jutro 6.15. Kleszcze czekają.
wtorek, 26 maja 2015
Reaktywacja - dzień pierwszy
No i zadziało się ;-)
Wszystko wedle utartego schematu. Wojtek przyjechał tradycyjnie ostatni
i przywitał nas paroma k...ami. Dalej było niemniej cudownie. Ech ...
jakże mi tego brakowało. Niestety nie mogę zdradzić treści poruszanych
tematów, bo nigdy nie wiadomo kto czyta. O tym wiemy tylko my i las.
Chociaż jedno zdanie nadające się do "złotych myśli" pozwolę sobie
przytoczyć: "Nie wiesz nawet, jakim chamem mógłbyś być" - Wojtek na
temat nieznajomości wrodzonych instynktów Małego Pasywnego Grubaska.
Adaś czekamy na Ciebie ! Póki co 6:15, ale jak Wojtek się zgodzi, to od
przyszłego tygodnia będzie 6.00.
Wszystko wedle utartego schematu. Wojtek przyjechał tradycyjnie ostatni
i przywitał nas paroma k...ami. Dalej było niemniej cudownie. Ech ...
jakże mi tego brakowało. Niestety nie mogę zdradzić treści poruszanych
tematów, bo nigdy nie wiadomo kto czyta. O tym wiemy tylko my i las.
Chociaż jedno zdanie nadające się do "złotych myśli" pozwolę sobie
przytoczyć: "Nie wiesz nawet, jakim chamem mógłbyś być" - Wojtek na
temat nieznajomości wrodzonych instynktów Małego Pasywnego Grubaska.
Adaś czekamy na Ciebie ! Póki co 6:15, ale jak Wojtek się zgodzi, to od
przyszłego tygodnia będzie 6.00.
poniedziałek, 25 maja 2015
GRUPA BIEGOWA - REAKTYWACJA
Wróciłem na stare śmieci.
To oznacza reaktywację naszej Grupy Biegowej.
Spotykamy się każdego dnia w krzakach o 6.15.
Weekendowe krzaczenie do ustalenia.
5 czerwca w piątek zapraszamy wszystkich na parapetówę.
ul. Obłoków 20.
Proszę przekazać pozostałym.
J
To oznacza reaktywację naszej Grupy Biegowej.
Spotykamy się każdego dnia w krzakach o 6.15.
Weekendowe krzaczenie do ustalenia.
5 czerwca w piątek zapraszamy wszystkich na parapetówę.
ul. Obłoków 20.
Proszę przekazać pozostałym.
J
czwartek, 7 maja 2015
poniedziałek, 23 marca 2015
Występy gościnne MTB w Wolinie
Mapka tutaj, jeśli ktoś chce, a film wklejam poniżej.
Piękny kawałek koło Karnocic i Lubinia. Warto kiedyś na 1 dzień ruszyć.
Piękny kawałek koło Karnocic i Lubinia. Warto kiedyś na 1 dzień ruszyć.
wtorek, 3 marca 2015
Zapowiedź
Czy to reaktywacja bloga, czy nie, się okaże, ale Robert pyta co się tu dzieje, więc chyba jest coś na rzeczy.
Na początek - MTB w niedzielę, w dzień kobiet, 8:00 na ruinkach wieży Quistorpa. Zapraszamy wszystkich chętnych.
EDIT:
Z szumnych zapowiedzi, podlanych pewnie alkoholem u Cacka, wyszło niewiele. Niespodziewanie zjawił się tylko Wojtek, i dobrze, bo pogodę trafiliśmy świetną. Kto nie był niech żałuje.
Zdjęcia TUTAJ
Trasa TUTAJ
Na początek - MTB w niedzielę, w dzień kobiet, 8:00 na ruinkach wieży Quistorpa. Zapraszamy wszystkich chętnych.
EDIT:
Z szumnych zapowiedzi, podlanych pewnie alkoholem u Cacka, wyszło niewiele. Niespodziewanie zjawił się tylko Wojtek, i dobrze, bo pogodę trafiliśmy świetną. Kto nie był niech żałuje.
Zdjęcia TUTAJ
Trasa TUTAJ
niedziela, 14 września 2014
niedziela, 13 lipca 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)










