Dziś samotnie. Kolano nap....a.
Jutro pewnie też nikogo nie będzie.
J
środa, 10 czerwca 2015
środa, 3 czerwca 2015
reaktywacja c.d.
Dziś kolejny dzień reaktywacji. Samotna dwójka. Kolano trzymie, a mimo
to, trasa pokonana 10 minut szybciej niż wczoraj. tak czy owak to już
geriatria.
to, trasa pokonana 10 minut szybciej niż wczoraj. tak czy owak to już
geriatria.
piątek, 29 maja 2015
Reaktywacja - dzień czwarty
Dziś Adaś, MPG i ja. Pieszczocha nie było. Polecieliśmy nową dwójkę.
Z naszego planu wyszły nici. Nie bardzo wiadomo, co nie zatrybiło ;-)))
J
Z naszego planu wyszły nici. Nie bardzo wiadomo, co nie zatrybiło ;-)))
J
czwartek, 28 maja 2015
Reaktywacja - dzień trzeci
MPG, Wojtee i ja. Biegliśmy w dół, a potem pełzaliśmy pod górę.
Najważniejsze, że mamy świetny plan! Zobaczymy jak będzie z realizacją.
J
Najważniejsze, że mamy świetny plan! Zobaczymy jak będzie z realizacją.
J
środa, 27 maja 2015
Reaktywacja - dzień drugi.
Dziś tzw "Dwójka", trochę inna niż ta, którą pamiętam. Dystans 9.300m
MPG i ja, Grzechotnik nieobecny.
Alina, Adam, do tablicy !!!
Jutro 6.15. Kleszcze czekają.
MPG i ja, Grzechotnik nieobecny.
Alina, Adam, do tablicy !!!
Jutro 6.15. Kleszcze czekają.
wtorek, 26 maja 2015
Reaktywacja - dzień pierwszy
No i zadziało się ;-)
Wszystko wedle utartego schematu. Wojtek przyjechał tradycyjnie ostatni
i przywitał nas paroma k...ami. Dalej było niemniej cudownie. Ech ...
jakże mi tego brakowało. Niestety nie mogę zdradzić treści poruszanych
tematów, bo nigdy nie wiadomo kto czyta. O tym wiemy tylko my i las.
Chociaż jedno zdanie nadające się do "złotych myśli" pozwolę sobie
przytoczyć: "Nie wiesz nawet, jakim chamem mógłbyś być" - Wojtek na
temat nieznajomości wrodzonych instynktów Małego Pasywnego Grubaska.
Adaś czekamy na Ciebie ! Póki co 6:15, ale jak Wojtek się zgodzi, to od
przyszłego tygodnia będzie 6.00.
Wszystko wedle utartego schematu. Wojtek przyjechał tradycyjnie ostatni
i przywitał nas paroma k...ami. Dalej było niemniej cudownie. Ech ...
jakże mi tego brakowało. Niestety nie mogę zdradzić treści poruszanych
tematów, bo nigdy nie wiadomo kto czyta. O tym wiemy tylko my i las.
Chociaż jedno zdanie nadające się do "złotych myśli" pozwolę sobie
przytoczyć: "Nie wiesz nawet, jakim chamem mógłbyś być" - Wojtek na
temat nieznajomości wrodzonych instynktów Małego Pasywnego Grubaska.
Adaś czekamy na Ciebie ! Póki co 6:15, ale jak Wojtek się zgodzi, to od
przyszłego tygodnia będzie 6.00.
poniedziałek, 25 maja 2015
GRUPA BIEGOWA - REAKTYWACJA
Wróciłem na stare śmieci.
To oznacza reaktywację naszej Grupy Biegowej.
Spotykamy się każdego dnia w krzakach o 6.15.
Weekendowe krzaczenie do ustalenia.
5 czerwca w piątek zapraszamy wszystkich na parapetówę.
ul. Obłoków 20.
Proszę przekazać pozostałym.
J
To oznacza reaktywację naszej Grupy Biegowej.
Spotykamy się każdego dnia w krzakach o 6.15.
Weekendowe krzaczenie do ustalenia.
5 czerwca w piątek zapraszamy wszystkich na parapetówę.
ul. Obłoków 20.
Proszę przekazać pozostałym.
J
czwartek, 7 maja 2015
poniedziałek, 23 marca 2015
Występy gościnne MTB w Wolinie
Mapka tutaj, jeśli ktoś chce, a film wklejam poniżej.
Piękny kawałek koło Karnocic i Lubinia. Warto kiedyś na 1 dzień ruszyć.
Piękny kawałek koło Karnocic i Lubinia. Warto kiedyś na 1 dzień ruszyć.
wtorek, 3 marca 2015
Zapowiedź
Czy to reaktywacja bloga, czy nie, się okaże, ale Robert pyta co się tu dzieje, więc chyba jest coś na rzeczy.
Na początek - MTB w niedzielę, w dzień kobiet, 8:00 na ruinkach wieży Quistorpa. Zapraszamy wszystkich chętnych.
EDIT:
Z szumnych zapowiedzi, podlanych pewnie alkoholem u Cacka, wyszło niewiele. Niespodziewanie zjawił się tylko Wojtek, i dobrze, bo pogodę trafiliśmy świetną. Kto nie był niech żałuje.
Zdjęcia TUTAJ
Trasa TUTAJ
Na początek - MTB w niedzielę, w dzień kobiet, 8:00 na ruinkach wieży Quistorpa. Zapraszamy wszystkich chętnych.
EDIT:
Z szumnych zapowiedzi, podlanych pewnie alkoholem u Cacka, wyszło niewiele. Niespodziewanie zjawił się tylko Wojtek, i dobrze, bo pogodę trafiliśmy świetną. Kto nie był niech żałuje.
Zdjęcia TUTAJ
Trasa TUTAJ
niedziela, 14 września 2014
niedziela, 13 lipca 2014
niedziela, 4 maja 2014
Majówka 2014 - jak tam?
Coś na Endomondo niewiele widać, może nie zapisujecie tam nic, więc może napiszcie tu co porabialiście.
Ja byłem na MTB trzy razy, pogoda dopisała szczególnie 1.05, później już tak średnio, ale i nienajgorzej. Idzie sezon komunijny, więc u mnie najbliższe weekendy będą wyłączone, chyba dopiero na Gryf Maraton 1.06 się ruszę. Robert mało entuzjastyczny na start, ale jak z resztą? Nie pojechalibyście?
Ja byłem na MTB trzy razy, pogoda dopisała szczególnie 1.05, później już tak średnio, ale i nienajgorzej. Idzie sezon komunijny, więc u mnie najbliższe weekendy będą wyłączone, chyba dopiero na Gryf Maraton 1.06 się ruszę. Robert mało entuzjastyczny na start, ale jak z resztą? Nie pojechalibyście?
niedziela, 13 kwietnia 2014
2014.04.13 - Niedziela MTB
Jeśli ktoś tu jeszcze zagląda, to ta wiadomość jest dla ciebie ;)
Stary skład MTB (tym razem wzbogacony o Alinę), stare gadki i stare problemy (zaczęło się od zerwanego łańcucha Mirka, jeszcze pod jego garażem). W dodatku pogoda dopisała i można było zapomnieć o całym tygodniu.
Zdjęcia są, a jakże, mapka też = TU.
Do biegów się nie dopisuję, ale chętnie bym pojeździł znów, ale dla mnie to wypadnie dopiero w maju. :(
UPDATE:
Video!
Stary skład MTB (tym razem wzbogacony o Alinę), stare gadki i stare problemy (zaczęło się od zerwanego łańcucha Mirka, jeszcze pod jego garażem). W dodatku pogoda dopisała i można było zapomnieć o całym tygodniu.
Zdjęcia są, a jakże, mapka też = TU.
Do biegów się nie dopisuję, ale chętnie bym pojeździł znów, ale dla mnie to wypadnie dopiero w maju. :(
UPDATE:
Video!
niedziela, 2 marca 2014
2014.03.02 - wiosna idzie
Ferie się kończą, a wiosna tuż tuż, pogoda kusi do wyjścia na dwór.
Przy okazji niedzieli, dość nawet już tradycyjnie, wsiadłem na rower i w las. No, nie od razu, ale ostatecznie dojechałem. Mapka tu.
Pisałem do MT, że w przyszłą niedzielę powtórka, ale przypomniało mi się, że mam studia, więc niekoniecznie, raczej nie będę mógł. Ale wy ruszajcie.
Przy okazji niedzieli, dość nawet już tradycyjnie, wsiadłem na rower i w las. No, nie od razu, ale ostatecznie dojechałem. Mapka tu.
Pisałem do MT, że w przyszłą niedzielę powtórka, ale przypomniało mi się, że mam studia, więc niekoniecznie, raczej nie będę mógł. Ale wy ruszajcie.
niedziela, 9 lutego 2014
2014.02.09 - wczesna wiosna
Pewnie to tylko taka podpucha z tą wiosną, jeszcze nam przy*#bie śniegiem i pożałujemy. Ale póki jest na plusie w lutym, trzeba korzystać. Szkoda, że samemu, MPG mi tylko grzecznie podziękował, Wojtek odsypia całotygodniową intensywną pracę, czy coś, MT się głodzi, na nikogo innego nie liczyłem na rower.
Ścieżki są wszędzie lekko podmoknięte, gdzieniegdzie lód, jak przez tydzień nic nie popada, to w przyszły weekend powinno być bardziej sucho, MT obiecał, że się zjawi. Ja, oczywiście, też będę wolał rower w niedzielę. Trasa tu.
Ścieżki są wszędzie lekko podmoknięte, gdzieniegdzie lód, jak przez tydzień nic nie popada, to w przyszły weekend powinno być bardziej sucho, MT obiecał, że się zjawi. Ja, oczywiście, też będę wolał rower w niedzielę. Trasa tu.
niedziela, 26 stycznia 2014
2014.01.26 - słońce i -15 stopni
Moje pierwsze poważniejsze bieganie po przerwie - udane. Las to jest to - już zapomniałem jak fajnie się tam biega. Pogoda jednak sprzyjająca, chociaż przez pierwsze 20 minut dłonie mi marzły niesamowicie. Potem jednak było ok, no i to słońce!
Wojtek odłączył się jako pierwszy, Mirek został go niańczyć, ja biegłem od auta do auta, a Alina door-to-door - szacunek!
Wszyscy zaszronieni, ale zadowoleni.
Moja mapka tu, Alina o jakieś 9 km więcej, chłopaki nie rejestrowali.
Wojtek odłączył się jako pierwszy, Mirek został go niańczyć, ja biegłem od auta do auta, a Alina door-to-door - szacunek!
Wszyscy zaszronieni, ale zadowoleni.
Moja mapka tu, Alina o jakieś 9 km więcej, chłopaki nie rejestrowali.
niedziela, 19 stycznia 2014
Jeszcze kilka wieków później...
Coś tam się dzieje, niewiele, ale jednak. Na dowód tego zdjęcia ze spacerku MTB z Mirkiem.
I mapka.
Przyszłości nie zna nikt, ale może w przyszłą niedzielę by powtórzyć rowerek? Tak o 7:30?
I mapka.
Przyszłości nie zna nikt, ale może w przyszłą niedzielę by powtórzyć rowerek? Tak o 7:30?
piątek, 15 listopada 2013
Wieki później
Wszyscy żyją, chyba, co? Jarek na Endo co dzień napiernicza po lesie/mieście, Aliny nie widać, Wojtek rzadko, Mirek nie wiadomo, MT coś tam kręci czasem. Ja - skromne nic. Po mieście pojeżdżę czasem.
Pogoda, mimo zimna bywa ok, weekend zapowiada się na pogodny i suchy, więc proponuję MTB od 8:00 w stronę Mścięcina. Byłem w zeszły weekend i załączam link do fotek. Warto. Od razu mówię, że biegać nie będę, jakoś nie mam na bieganie melodii.
Pogoda, mimo zimna bywa ok, weekend zapowiada się na pogodny i suchy, więc proponuję MTB od 8:00 w stronę Mścięcina. Byłem w zeszły weekend i załączam link do fotek. Warto. Od razu mówię, że biegać nie będę, jakoś nie mam na bieganie melodii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)