piątek, 19 listopada 2010

19 11 2010 - 3 na 3

Jak zwykle w piatek, jak zwykle na trzecim torze plywalo na 3-Robert, Jarek i ja. Tendencja jest wzrostowa, mam nadzieje ze niedlugo bedziemy zajmowac 2 tory. Babel, Mirek, Wojtek-do wody! W poniedzialek na 6:00 idziemy plywac na basenie olimpijskim.
W niedziele przy dobrej pogodzie proponuje szose, przy gorszej, moze by nas Mirek poganial kolo wiezy Bismarcka?

Adam

czwartek, 18 listopada 2010

O O z O ...

... czyli dwa kółka z Bąblem. Wstydzić się więc nie mamy czego. Pokonaliśmy je w 62 minuty (w tym zjazd do boksu z mojej strony).
Jutro w zależności od pogody znow dwa kółka lub basen na WSM - zdzwaniamy sie wieczorem i ustalamy.
Weekend otwarty.
 
J

środa, 17 listopada 2010

2010 11 16+17

Wczoraj pobiegliśmy dwie pętle Głębokiego w składzie Bąbel, Jarek i ja. Fajna końcóweczka ze sprintem.
Dziś liczyłem na kolejne dwie pętle, miałem nadzieję na przeciwny kierunek, tak,żeby się skasowało. Wstałem jak zwykle, 25 minut przed godziną B, ubrałem się, pies już jęczał z podniecenia, a tu na telefonie sms od Jarka, że leje i on jedzie na basen. Poszedłem więc biegać koło domu. Ale myśl w głowie zaczęła już kiełkować: leje, mam czas rano, łóżko jeszcze ciepłe, droga zabłocona przede mną. Niesłychane, ale powiedziałem sobie, "Pier^%ę, nie biegnę" i po 2 minutach zawróciłem. Mam nadzieję, że Mirek, którego wczoraj informowałem o biegu na Głębokim, zignorował moje zaproszenie.
A

wtorek, 16 listopada 2010

S Y L W E S T E R 2010

Witamy.
 
Ze względów organizacyjnych, uprzejmie prosimy o ostateczne potwierdzenie do końca listopada udziału w zabawie sylwestrowej organizowanej u nas w domu.
Prosimy o podanie ilości osób w tym dorosłych i dzieci.
Dla wszystkich dzieci przygotowane będą wygodne miejsca do spania + noworoczne śniadanie.
Pozostałe szczegóły organizacyjne ustalimy, kiedy poznamy już ostateczną liczbę uczestników.
Czekamy na Wasze pomysły w zakresie atrakcji i własnego udziału w przygotowaniach.
 
Jeszcze raz serdecznie Was wszystkich zapraszamy !!!
 
Pzdr,
 
Sylwia, Ola, Wojtek (jr),  Jarek i Sobota.
 

poniedziałek, 15 listopada 2010

Nowy WDS 15 11 10

50m - dla mnie bomba. uprzedzony opowiesciami czekalem na jakas masakre.
A tu niespodzianka. Plywa sie swietnie. Dopiero przy takiej dlugosci czuc wode.
Jedyny minus to, ze roznice w szybkosci na takiej dlugosci uwidaczniaja sie bardziej.  
Generalnie duzo, duzo lepiej. Choc udalo mi sie pokonac tylko 30 dlugosci.
 
Sam basen ok jako niecka, w szatniach i na zapleczu za to troche gorzej.
 
Jutro 5.40 Glebokie, chyba ze nikt nie ma checi to lece z domu wczesniej.
Czekam na potwierdzenia do wieczora.
 
J

niedziela, 14 listopada 2010

Dluuuuuuuuuuugi weekend.

Na weekend pojechalismy do Kolobrzegu. Dawno tam nie bylismy, wiec az chcialo sie jechac.
 
W czwartek rano bieglem jeszcze z Adamem w Szczecinie dwojke. Dzien wczesniej wieczorem to samo z BBLem, tylko ze w druga strona (czyli tak jakbym nie biegal wcale).
 
W piatek w Kolobrzegu maly Wojtek mial wydane przyjecie z okazji ukonczenia 1 roku zycia. Rodzina, znajomi, zarcie, picie itd - bawilismy sie swietnie, a maly jubilat spal smaczenie w wozku nie wzruszony niczym.
 
Przed impreza skorzystalem z lokalnej atrakcji basenowej. http://www.sport.kolobrzeg.pl/oferty_basenowe.htm 6.30 - 8.00 basen plywacki i rekreacyjny za 5zł ... bylem sam na torze. Pokonalem leniwie 100 dlugosci.
 
W sobote (nazajutrz po wspomnianej imprezie) wstalem wczenie i polecialem nad morze. Blekitne niebo, cieplo i bezwietrznie, pogoda raczej majowa niz listopadowa, przebieglem sobie 15km. Zaraz potem, udalismy sie cala rodzina, zaliczyc kolejna lokalna atrakcje http://www.aquariusspa.pl/kolobrzeg w pakiecie funday. Za 96zl rodzina moze przez caly dzien bez zadnych ograniczen korzystac z luksusowego basenu rekreacyjengo i basenu plywackiego wraz z saunami sucha i parowa oraz innymi atrakcjami wodnymi, a takze z silowni i z sali zabaw dla dzieci. Do tego w tej cenie miedzy godzina 13.00 a 15.00 serwowany jest lunch (normalny obiad) w postaci szwedzkiego bufetu - wysmienite jadlo w szerokim wyborze - lacznie z daniami rybnymi przygotowywanymi na zamowienie na oczach gosci. Nie mam pojecia na czym oni tam zarabiaja. Hotel jest nowiusienki i luksusowy, az milo bylo sobie pouzywac.
 
Dzis z rana, po sobotnim obzarstwie, ukaralem sie 21km biegu wzdluz morza. Pomimo popadujacego kapusniaczku bylo cieplo i przyjemnie. Ubytek wagi uzupelnilem pieczona kaczka na obiad. Cos sie popieprzylo w tej pogodzie, w drodze do Szczecina termometr w aucie wskazywal mi 16 stopni na zewnatrz.
 
26 listopada tuz, tuz. Wojtek nas co prawda zaprosil, ale moze starym zwyczajem odciazymy go troche z jadlem? Wzywam MPG jako organizatora do dzialania.
 
J

2010-11-14 Bismarck



Dziś, zupełnie niezobowiązująco podjechałem koło lasku z wieżą Bismarcka (jakaś nazwa tego lasku?) z zamiarem zwiedzania i robienia zdjęć.
Udało się w zupełności: zdjęcia obejrzycie po kliknięciu na miniaturę, a spacer? - cóż średnie tempo 9:40 o czymś mówi. Mały ten las.
Za to jest bardzo skondensowany, prawie żadnych odcinków płaskich, cały czas tylko wbieg albo zbieg, strumień albo pagórek.
Parę razy zaliczyłem ślizg na błocie schowanym pod liśćmi, parę razy solidnie zanurzyłem buta, a raz wpakowałem się po kolano w spróchniały pniak.
Ogólnie fajny las, tylko trzeba kluczyć.
A

piątek, 12 listopada 2010

12 11 2011 - sds kontra wsm

Wczoraj wieczorem falstart Bąbla, o Jarku wiedziałem, że go nie będzie, pozostawała cichutka nadzieja na Wojtka i trochę śmielsza na Roberta. No i tylko MT się zjawił, choć jeszcze o 6:05 myślałem, że będą pływał całkiem sam. Ostatecznie było po 2 osoby na torze.
Wcześniej, przed 6 byłem na sdsie spróbować sił tam, ale dzisiaj tylko kluby. Wolne wejścia są w PONIEDZIAŁKI, WTORKI, ŚRODY, SOBOTY I NIEDZIELE. Proponuje w poniedziałek pomęczyć sie na 50m basenie. W końcu to o 1zł taniej!

Adam

wtorek, 9 listopada 2010

09 11 2010 - floating arena

Kolo gospodyn czy nie, cos tam zawsze sie dzieje. U mnie ranki sa ciezkie, siedze do pozna wieczorem nad jakas robota wiec trudno mi sie rano sciagnac z wyra. Ale dzis rano pojechalem wyprobowac nasza, szumnie zwana, plywajaca arene. Postaram sie zdobyc i wstawic na blog grafik dostepnych wejsc, ale podejrzewam, ze 6 do 7 rano jest dostepna prawie co dzien. Dzis byla. 60 minut plywania za 10zl to dobry deal, lepszy niz na WSM bo blizej. Szatnie lepsze niz w Gryfinie, mozna sobie wybrac ktora sie chce, kluczyk elektroniczny, tylko jeszcze obsluga sie uczy chyba. Woda na basenie chlodna, mimo, ze wyswietlalo sie 29 stopni, ale do plywania dobra, rowniez dlatego, ze niechlorowana-zupelnie inna niz na WSM.
Sam basen tez fajny, ale straaaaasznie dlugi. 50 metrow, albo nawet 51 (bo jakies dziwne znaki na dnie mnie zaintrygowaly. W kazdym razie w polowie dlugosci naprawde zwalnialem-nie bylo sie od czego odbic. Ten brak scian to naprawde zauwazalem. A myslalem, ze jak sie rozbujam z oddechem na 7 albo 5 to raz-dwa bede na drugiej stronie. Ale nie.
Generalnie jednak mysle, ze trzeba by sie przeniesc wlasnie tam.
Co do biegania, jestem sklonny jutro kolo 6 pobiegac. A w czwartek, przy dobrej pogodzie moze szosa?

Adam

09 11 10

Dziś podobnie jak wczoraj zmagałem sie sam ze soba.
Nie mam juz zadnych zludzen ze jest jaka grupa amatorow sportowcow.
Co najwyzej kolo gospodyn.
Okrazylem 2x Głebokie w 65 minut.
Przyciagnie ziemskie chyba jednak wzroslo.
 
J
 
 
 

poniedziałek, 8 listopada 2010

8.11.10. basen

Zgodnie z oczekiwaniami pływałem sam.
Zrobiłem 80 długości bez naciągania czasu.
 
J

niedziela, 7 listopada 2010

2010-11-07 Gryfino Basen - 14 klipów

2010-11-07 Gryfino Basen - 105 zdjęć

2010 11 07 - rozgrzewka przed basenem

Tylko Mirek, Jarek i ja prawidłowo się rozgrzaliśmy przed basenem. I to mimo zaledwie 1 stopnia. Jak się później dowiedzieliśmy, chciał jeszcze Bąbel, ale zaspał.
Ruszyliśmy więc we  trzech plus pies. Tempo raczej spokojne, końcowe tempo wyszło 6:56/km więc spacerowo, ale biorąc pod uwagę gęstość krzaków i częstotliwość podbiegów i tak było ok. No, może to przez przerwę techniczną pod koniec.
Byłem bardziej zmęczony niż po okrążeniu Głębokiego. A Mirek wręcz przeciwnie: parł do przodu, czy pod górę czy przez krzaki wydłubujące oczy z głowy. Chyba Jaga się zakocha w nim.
Trasa fajna, bardzo regularna, widać jakiś zamysł nawet.
A.





piątek, 5 listopada 2010

2010 11 05 - to będzie dobry dzień

Nie spodziewałem się, że o 5:10 można się  obudzić i dzień będzie fajny. Ale dzisiejszy bieg wokół Głębokiego mnie nastraja pozytywnie na resztę dnia. Biegło mi się super, cały czas czułem rezerwę, na koniec niecnie to wykorzystałem i uciekłem. Ale jednak cały czas się oglądałem bojąc się kontrataku. Dziś jakoś dziwnie Mirek i Jarek nie byli chyba sobą. Tzn. Mirka rozumiem, bo, jak mówił, ścieżka go nie motywuje. A Jarek chyba też zaczyna mieć takie objawy, bo go do lasu ciągnie.
Ale ja też mogę przyznać, że to kółko jest raczej nudne. Ciągnie się i ciągnie. Jak lazania przysłowiowa:)
Dziś wieczorem ustalimy co i kiedy.
Łabędzia 34/10. Jakby co, to numer telefonu macie.

A.

czwartek, 4 listopada 2010

04 11 10

Zapomniałem już jakim stresem obarczone jest wspólne bieganie z MPG.
Wysokie morale Mirka dało znać o sobie już drugiego dnia po rozpoczęciu nowego planu biegowego.
Sms dotarł do mnie kiedy jeszcze przecierałem oczy, nasłuchując kropel deszczu uderzających o okno.
No tak, pomyślałem sobie, dobro kocyka jest najważniejsze, nie może zmoknąć.
Mówiąc szczerze pisałem w tym właśnie momencie sms'a do MPG, że jadę na basen bo pada deszcz. 
No i pojechałem. Bez specjalnego napinania się, zaliczyłem tym razem 70 długości.
Zakładam ze jutro drugi dzień z rzędu padać nie powinno, wiec chyba pobiegnę sobie znów dwa jeziorka.
Planowany strat 5.40 z Głębokiego. O 18.00 widzimy się u Adama, pewnie ustalimy jakiś plan na weekend.
Gorzka żołądkowa biała rządzi.
 
J 

środa, 3 listopada 2010

3 11 10

Obieglismy z MPG jeziorko 2 x w szalonym tempie około 50 minut.
Jutro tez lecimy, tylko ze w las o 5.40. Plany na zime mamy ambitne,
Zobaczymy jak długo potrwa ta sielanka.
 
J

2010 11 05 - TGIF

Thank God It's Friday.
Czekamy na was!
Tylko dla formalności, potwierdźcie swoją obecność.

Wyświetl większą mapę