poniedziałek, 16 kwietnia 2012

17-04-2012 muliste krzaczenie

jeśli ktoś jutro, przypadkiem, dobrowolnie miałby ochotę pokrzaczyć to zapraszam na 6:30 na Podbórzańską. 60 minut mulenia w krzakach. MPG

39 Dębno Maraton

15.04.2012 odbył się 39 Maraton w Dębnie.
 
Do biegu sanęło chyba około 1500 osób (ale nie pamiętam dokładnie)
Organizacja zawodów świetna, trasa bardzo ciekawa - trzy trójkątne pętle bez specjalnych górek. Trochę wiało, na jednej prostej około 5km centralnie w twarz.
Przed biegiem niepotrzebnie wypiłem mocną kawę, aż trzy x musiałem potem stawać na sikanie, a to bezsensowna strata czasu. Do końca nie miałem planu jak biec jeśli chodzi o tempo. Udało się zacząć wolno i stopniowo przyśpieszać do tempa, w którym jak sądziłem dobiegne równo do końca. I trzeczywiście na końcówce mimo zatrzymującego wiatru udało się utrzymać tempo. Wynik netto 3:26:50 - poprawiłem życiówkę lekko o ponad 7 minut. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że dłuuuugie wybiegania + wytrzymałość tempowa to jest to. Więcej o biegu chętnie opowiem przy okazji. Pewnie spotkamy się kiedyś jeszcze w tych zamulających krzakach.
 
Pozdro

czwartek, 12 kwietnia 2012

2012.04.15 rower!

Ja bylbym chetny pojezdzic ze 2-3h ok 7:00. Moze nawet w Bukowej?
A

[EDIT]

Wyprawa rowerowa jak najbardziej udana. Mirek punktualny, kolega z Presto jednak się rozmyślił, a szkoda. Pogoda piękna, las tylko na nas czekał, łącznie z sarnami i dzikami.
Dwie godziny jazdy, małe przerwy, Mirek jakby nie zauważył, że nie biegniemy tylko jedziemy i przeciągnął mnie po wszystkich krzakach i parowach. Ale warto było.
Mapka TUTAJ












wtorek, 3 kwietnia 2012

03-04-2012...

Po dłuższej przerwie dziś zrobiłem mały rozruch - 5 km w 40 minut wokół Adersena, noga jeszcze dziwnie reaguje i po 1 km była chęć odwrotu ale widok Aliny śmigającej pod górkę odwiódł mnie od tego pomysłu. O dziwo na podbrzańskiej pojawił się też MPG, ponoć mocno przybrał na wadze, więc biega w coraz gęstszych krzakach:).
W piątek 6.30 biegamy z Adamemi, może jeszcze ktoś?, Adam nie nastawiaj sie na jakies wyczyny, nie zakładam więcej niz trasa nr 2:).
W sobotę wstepnie z MPG ustaliliśmy górala, godzina do uzgodnienia, może ktoś dołączy?
Jarek pisz jak Twoje/Wasze przygotowania do dębna i hardcorowe treningi ...
W

niedziela, 18 marca 2012

2012.03.18 - rowerowy falstart

Mam nadzieję, że w ostateczności nikt jednak nie pojechał na Mączną.
Mirek wczoraj wieczorem miał sytuację z oczami, widział już ołowiane chmury na niebie, więc wykorzystałem to do przejażdżki szosówką. Bez napinania się, standardowa, 34-km trasa do Polic. Przyjemnie, choć mogłoby b być cieplej.
Mapka i fotko poniżej.
Udanej niedzieli wszystkim.



sobota, 17 marca 2012

coś dla Jarka

http://turystyka.wp.pl/kat,14,strona,1,title,piotr-kurylo-moj-ostatni-bieg,wid,11250062,artykul.html

czwartek, 15 marca 2012

Idzie weekend

W sobotę nic nie wiem, nie umawiam się, bo pracuję, ale w niedzielę, Mirek i ja zgadzamy się, żeby pokręcić na rowerach. Puszcza Bukowa będzie w sam raz.
Proponuję spotkać się na Mącznej o 7:30 (wiem, że wcześnie, ale już i tak będzie jasno).
Kto będzie?

poniedziałek, 12 marca 2012

120312

Udało mi się dziś (choć wcale tego na dziś nie planowałem) pierwszy raz złamać 100 długości w ciągu jenej tury pływania.
Oczywiście okoliczności ku temu sprzyjały. Pani ratowniczka wpuściła nas odpowiednio wcześniej i trochę pływałem w łapkach.
Sądziłem od jakiegoś czasu, że 100 to nie dla mnie. Gdzieś po 40 długościach zorientowałem się, że warto mocniej pociągnąć i udało się.
 
Kiedyś postanowiłem sobie, że jak to zrobie, to spróbuję wziasc kilka lekcji pływania.
Pomysł mó jest taki by nie tracić czasu na warsztay TI, tylko poprosić panią instruktorkę o indywidulane lekcje, w dogodnym terminie.
Jeśli ktoś ma ochotę się przyłączyć ,to niech się zgłosi.
Chcę wziąść pierwszą lekcję w przyszłym tygodniu.
 
J
 

niedziela, 11 marca 2012

2012.03.11 - słoneczna niedziela

Dziś, zgodnie z zapowiedziami, pojawili się Mirek, Jarek i ja, oraz, niespodziewanie - Alina.
Pogoda wymarzona, słonecznie, ciepło, czasem tylko wiatr. Nawet woda w kałużach i strumykach cieplejsza.
Mapka, owszem zapisała się, ale nie ma co pokazywać, bo bieg wybitnie rekreacyjny, i dobrze, mi to odpowiada. Pewnie dzięki temu relacja zdjęciowa wyjątkowo bogata.

Na przyszły weekend, celujmy w MTB w niedzielę, może w Górach Bukowych, ale lepiej by było wcześniej zacząć, żeby cały dzień nam w lesie nie minął.


















niedziela, 4 marca 2012

2012.03.03 weekend

Raz samemu, raz z Jarkiem. W sobote bylem na rowerzez przyjemna petelka, bardzo lajtowa, ale pogoda sprawila, ze walory wycieczkowe byly wysokie.
Dzisiaj z Jarkiem przyzwoite 12,5km, dla Jarka bylo to rozluznienie po sobotnim maratonie, dla mnie taki sobie bieg, troche mocniejszy, ale dalem rade, srednio 6:06. Lekki przymrozek, ale wiosne juz czuc.
Jestesmy umowieni na powtorke w przyszla niedziele. Moze sie jakies stare dusze odezwa i pojawia?







piątek, 2 marca 2012

pianka tribord

Adam, lepszej okazji już chyba nie bedzie. Drążyłem temat jak co roku. Doszedlem do wniosku, ze to optymalne rozwiazanie biorac pod uwage cene i czestotliwosc uzywania. I choć miałem już zamówioną Orce S4 w Olimpusie, to biorę to :
 
 
realnie do kupienia za 90 zł plus koszty przesylki 15 zł. miałem wątpliwości co do przenaczenia, ale spotkałem na basenie chłopaczka w tym i rozwiłą wszystki emoje wątpliwości. Pianka jest cieniuchna 1,5 mm przez co nie krepuje ruchow. Przeznaczona do pływania latem. Wyporność daje niewielką, ale to drugorzędne.
 
 
J

KGW 3-4 3 2012

Czy ktoś planuje bieganie w niedzielę? Jeśli tak, to dajcie znać o której. Jest szansa, że się pojawię, a strasznie się za Wami stęskniłem :).
 
J

niedziela, 26 lutego 2012

2012.02.26 - słoneczna niedziela

Po długiej zimie, właśnie takiego dnia trzeba: dość ciepło, lekki wietrzyk, ale najważniejsze SŁOŃCE - po prostu pięknie w lesie. Mapka jest, a jakże.




No i jeszcze Mirek w strumieniu:

piątek, 24 lutego 2012

Idzie weekend

W sobotę odpadam, ale za to niedziela będzie dla nas. Proponuję 8:00 i 75-90 minut podskakiwania po krzakach.
Kto będzie?

poniedziałek, 20 lutego 2012

20022012 WSM

Kiedy Wojtek smacznie spał, pływaliśmy z Aliną na WSM. Ludzi mało, pływało się fajnie. Nie robię żadnych ćwiczeń, nie zauważyłem też żeby Alina ćwiczyła. Samo spokojne pływanie. Dziś jeszcze bieganie.
 

niedziela, 19 lutego 2012

2012.02.19 - mokra przebiezka

Mapka tu: http://www.endomondo.com/workouts/38500541
1h11min biegu po krzakach to jest to. Szczegolnie w tak doborowym towarzystwie. Sama przyjemnosc. Dzieki, chlopaki.
Natrafiliśmy na intrygujący krzyż marmurowy, ktoś już to dyskutował (http://sedina.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=23&t=12534) ale nikt nic nie wie.

Moze w nastepny weekend bedzie wiecej biegaczy? Ja na pewno bede mogl to samo w niedziele, w sobote raczej nie.

Adam


sobota, 18 lutego 2012

Niedziignorując ela 19 lutego - cross po lesie

Wychodząc na przeciw propozycji Jarka, po uzgodnieniu z Wojtkiem, wbrew sugestiom Adama, ignorując opinie tych których znam (BBL, MT, Cezary) i których nie znam (Alina, Runner z Angli) zarządzam zbiórkę na godzinę 8 pod lasem. Może nie będzie to 90 minut ale przynajmniej spróbujemy zboczyć ze ścieżek. Pozdrawiam,MPG

2012.02.18-duza chmura

Mały deszcz. Niby Wojtek i Mirek się zapowiadali, a biegałem sam. Wprawdzie Wojtek ponoć biegał też sam z domu, ale spóźnił się, więc się nie spotkaliśmy. Moja trasa taka: http://www.endomondo.com/workouts/38373565 Fotki poniżej. Jestem zadowolony z biegu, bo mimo długich przerw nie musiałem stawać. Wolno, bo wolno, ale dobiegłem do końca. Nawet pod górkę Adama dałem radę.
Jutro zastanawiam się nad rowerem. Może by pojeździć półtorej godzinki na MTB?



piątek, 17 lutego 2012

17022012

Dzis na WSM pływali: Alina, Robert Grabi (z TT Szczecin) i ja. Pogaduchy instruktażowe dla Roberta, który zaczyna przygode z pływaniem, wpłynęly na ilośc pokonanych długości. Jutro wreszcie dłuższy bieg. Dajcie znac w sprawie niedzieli jesli bedzie ktos chetny na krzaczenie (wolniutenkie 90min po lesie)
 
JAREK

środa, 15 lutego 2012

15022012 wsm

Wojtka oczywiscie nie bylo, a na basenie luźniuteńko. Była Alina.
Dziś brakowało impetu i powietrza. To chyba z powodu bardzo niskiego ciśnienia.
Mimo tego zrobilem 76 basenów i trochę nawrotów. Kolejne pływanie w piątek o 6.15
Dziś jeszcze polmaratonik.
 
J