niedziela, 17 października 2010

Maraton na browarku

Masakra, ten sam czas, co mój!
http://polskabiega.sport.pl/polskabiega/1,105613,8504530,Przebiegl_maraton_w_klapkach_i_z_piwem.html

Przebiec maraton w ''crocsach'' (które ośmielę się nazwać klapkami), a zamiast wody i napojów izotonicznych popijać piwo? Można! Przykładem jest Piotr Karolczak. Pokonanie trasy 11. Poznań Maratonu zajęło mu ok. cztery i pół godziny.

Jego nazwiska próżno szukać na liście wyników poznańskiego biegu. Może dlatego, że do klapków ciężko przymocować czip mierzący czas, a może po prostu dlatego, że był niezarejestrowanym maratończykiem. Wiem jednak, że biegł, bo widziałem go na trasie, a później rozmawiałem z nim na mecie. Zwróciłem na niego uwagę w okolicach 16. kilometra - wszystko przez niecodzienny ubiór. Profesjonalna była tylko koszulka, reszta już nie - na głowie wełniana czapka, spodenki w hawajskie wzorki i te klapki* w kwiatki. Na dodatek biegł z piwem w ręku. Jak się okazało na mecie, gdzie złapaliśmy go z kamerą - ''browarków'' było zresztą więcej.
Na zmęczonego ''chmielowymi wspomagaczami'', biegiem w nietypowym obuwiu, a przede wszystkim  trudami ponad 42 kilometrowej trasy nie wyglądał. Szybko dowiedziałem się dlaczego. Piotr biega nie od dziś i nie zawsze tak jak w Poznaniu. Wystarczy dodać, że pod koniec września wbiegł na Elbrus podczas wyścigu Elbrus Race 2010. Był drugim Polakiem na mecie znajdującej się na szczycie najwyższej góry Kaukazu. Trasę ''extreme'' o długości ok. 12 kilometrów i różnicy wzniesień 3242 metrów pokonał w 4:45.45. Wtedy nie biegł w klapkach, ale w butach do skoku wzwyż (kolce na całej podeszwie) i wspomagał się rakami. A jeśli chodzi o maratony, to także w nich zdarza mu się startować ''na poważnie''. Rok temu z czasem 2:54:31 był w Poznaniu 81. w kategorii open. Po tegorocznym występie na luzie, za rok nie będzie ani klapków, ani piw. Ma być czas w okolicach dwóch i pół godziny.
Jak widać i słychać Piotr nie jest amatorem. Maratony nie stanowią dla niego problemu. Dlatego przestrzegam - to nie był film edukacyjny. Nie próbujcie tego robić w domu, a raczej na trasie maratonu.
*wiem, wiem - niektórzy biegają boso, ale w klapkach?????

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz