sobota, 24 grudnia 2011

24.XII.2011 - Merry Christmas

Wesołych świąt życzę całej naszej biegackiej braci, ich rodzinom i bliskim.
Oby dzisiejszej kolacji nie trzeba było przepalać w lesie.

piątek, 9 grudnia 2011

sobota 10.XII.2011

UWAGA !!!
 
Startujemy jutro o 8.00 z Podbórzańskiej.
MPG i ja - potwierdzone.
 
JAREK

wtorek, 6 grudnia 2011

Endomondo


Hej dziady, endomondo pro za jedyne 33 grosze na Android Market. Taniocha.

niedziela, 4 grudnia 2011

2011.12.04 - weekend

Dzisiaj miałem taki rodzinny dzień, że włączyłem komputer dopiero niedawno. A tu proszę, ktoś cały dzień czekał na moją relację, hehe.
Jarek wszystko ładnie opisał w komentarzu do poprzedniego posta. Mnie pozostaje dodać zdjęcia i trasu: sobotnia i niedzielna, jakby ktoś chciał.





piątek, 2 grudnia 2011

2011.12.02 - idzie weekend

Dla przypomnienia:
-dziś wieczorem impreza u Wojtka w Polfundzie, idzie na pewno Robert, Wojtek (oczywiście) spróbuję i ja.
-jutro popołudniowa posiadówa u Mirka, o ile jeszcze ktoś o tym myśli. Jarek już się wykręca, a u nas ciasto już prawie gotowe, choć musimy o 16:30 iść na basen z Hanką najpierw.

A sportowo:
- jutro o 8:00 na Podbórzańskiej bieg 70-75min.
- w niedzielę rower MTB 2h, o godzinie ustalonej jutro.

niedziela, 27 listopada 2011

2011.11.27 - rowerowa niedziela

Skład był mocny, choć spóźniony; mi jak zwykle wyszło czekać od 7:50, zwiedziłem ruinki, potem przyjechał Robert, później Wojtek, niespodziewanie Mirek, i prosto z łóżka Czarek. Jarek podobno z pedałami to nie chciał. Ciekawe z kim by chciał?
Zaczęło się od przeglądu rowerów - tu podpompuj, tu przesmaruj... Potem mocny start z podjazdami, zjazdami. Trasa konkretnie zamotana, specjalność Mirka - i ścieżki, i krzaki, młodniki, szosy może 5%. GPS twierdzi, że suma przewyższeń, na którą wjechaliśmy to 905m. Nic dziwnego, że tempo biegowe - 5:35/km. Czarkowe pełne koło z tyłu chyba się nie sprawdziło, bo musiał nas opuścić wcześniej. Ja też właściwie chciałem wtedy, ale nie miałem tego żelaznego argumentu w postaci pełnego koła, no i Mirek mnie zwiódł, że właśnie zacznie się najlepsze. Hehe, Robert dwa razy, Mirek raz wywinęli orła. No i guma pękła u Mirka.
Byłem nastawiony na raczej dwie godziny jazdy, więc ta gratisowa godzina ekstra na końcu mnie zmaltretowała - otwarte pole, pod górkę chyba cały czas i ten wmordewind - miałem dość, podobno wyglądałem niewyraźnie. Oczywiście byłem też chory, ale dobrze, że się ukryłem z tym - na przyszłość: nigdy nie zdradzaj swojej słabości.





sobota, 26 listopada 2011

Sobota, 26-11-11

Miałem dzis ochotę na dłuzszy bieg ale nikt się nie zgłosił, więc przebiegłem jedynie 10 km w przeciętnym tempie, trasa zimowa z dłuzszym podbiegiem, nie lubie takiej pogody.
http://connect.garmin.com/activity/130940593

czwartek, 24 listopada 2011

24 11 11 - thriller

dzis 10,5 km przy domu.
biegne sobie droga, chodnikiem, skrecam w las i klasycznie jak w tanim horrorze zaczyna mi migotac czołówka w lesie. Stukam, pukam i oczywiscie gasnie wtedy calkiem. Sciagam ja, przekladam baterie, czyszcze styki itd. Ciemno jak w d.... I nagle jakby ktos odpalił subwoofer'a rykneła dzika swinia tuz obok, a potem zaczelo sie chrumkanie wszedzie wokoł i krzaki zaczely sie ruszac i szeleścić. Wrzasnąłem ostrzegawczo na wszelki wypadek i dałem nogę w strone oświetlonej drogi. Bliskie spotkanie ilustruje zapis na GPS na endo.
 
J  

środa, 23 listopada 2011

wtorek, 22 listopada 2011

2011-11-22 strategia węża morskiego

Dzisiaj była dwójeczka w zabójczym dla mnie tempie (zwłaszcza początek). Wojtek stękał i udawał rannego, nieporadnego i przemęczonego po czym odpalił silniki i to był dla mnie początek końca. Wrzucił bieg który mnie po chwili tak osłabił że już do końca nie mogłem się pozbierać. Coś mi w duszy mówiło żeby uważać na osłabionego Wojtka ale zbagatelizowałem to, jak się okazało niesłusznie. Jutro powtórka.

22 11 11

10 przy domu.
 
J

poniedziałek, 21 listopada 2011

21 11 11

WDS 2 km
 
J

Anrzejko - Mikołajki u MPG

W imieniu MPG (brava dla ochotnika) zapraszam wszystkich na impreze Andrzejkowo - Mikołajkową u Miroslawa.
Proponuje 03.12.2011 o godz. 16.00.
Każdy robi sałatke lub ciasto, robimy zrzute na paliwo i napoje (moze jakies drobiazgi dla dzieci)
Przypomnij Wojtek ile zostało paliwa po ostatnim razie zebyśmy wiedzieli ile dokupic (zalezy tez od ilosci zgloszonych osob)
MPG jako gospodarz jest zwolniony z partycypacji w kosztach, zapewnia zastawe, kawe i herbate oraz pokaz zdjec i filmow.
 
J
 
 

niedziela, 20 listopada 2011

20-11-11, NIEDZIELNY MTB


Oto i zapis trasy
http://connect.garmin.com/activity/129835083#
i dla mg plik gpx, nie wiem co da się z nim zrobić
Fotki z wczoraj są także, a jakże.

W sobotę poganialiśmy po krzakach w dość licznej ekipie, z gościnnym udziałem Marcina i Andrzeja Grześka, oraz Mirka, Wojtka i Jarka. Wstępny układ na dziś to rower o 7:30, który nie wyszedł nikomu, i 20km biegiem o 8:00, o których dowiemy się może w ciągu dnia.
SMS od Wojtka sugerujący złagodzenie planów, oraz rezygnacja MPG zaskutkowały moim samotnym biegiem w pięknej mgle. Fotki poniżej.













No i wczorajsze:

piątek, 18 listopada 2011

czwartek, 17 listopada 2011

sobota 19 11 11

Spotkalem wczoraj Andrzeja. Ustawil sobotni bieg na 8.00 z Podborzanskiej. Zwerbowal dwóch nowych - ponoc niezlych :).
Adam licze ze dasz rade (zawsze mozesz pierdolnac te robote). MPG i W obecnosc obowiazkowa. Bedzie rzeźnia.
 
J

poniedziałek, 14 listopada 2011

(11 12 13 14) 11 11

U mnie weekend stacjonarny, biegalem sobie przy domku.
11 - 15km (jeziorko)
12 i 13 - po 10km
dzie spodobnie - 10km - w gestej mgle.
 
Jutro odpoczynek dla nog i basen.
 
J

niedziela, 13 listopada 2011

2011.11.13 - niedzielne jeziorko




Hahaha, mam dzisiaj rekord, chyba pierwszy raz historii, przebiegłem więcej niż inne Gumowe Kaczuszki. Coś nam ten weekend się nie udał i każdy biegał osobno. Trzeba się umówić na kolejny weekend, bo na środek tygodnia raczej małe szanse. W sobotę mogę biegać do 8:30, w niedzielę gdzieś między 8 a 10.





środa, 9 listopada 2011

9 11 11

WSM. 2050m (82x25) - na looziku
Jutro dyszka biegiem przy domku.
 
J

wtorek, 8 listopada 2011

7-8 11 11

Wczoraj 2 km kraulem na wdsie, dzis 10 km biegiem u siebie.
J
 
 

niedziela, 6 listopada 2011

2011.11.06 - występy gościnne

W okolicach Tanowa. Pojawili się Mirek, Jarek, ja, Czarek (witamy) i dzielny Grzesiek, pomimo wczorajszych zapewnień o absencji. To właśnie dzięki Grześkowi mogliśmy bardziej docenić piękno jesiennych lasów.
Trasa solidnie poplątana, Mirek się świetnie spisał w nawigacji na obcym terenie. Następny wyjazd będzie do Puszczy Bukowej, ale nie wiem czy lepiej na dłużej (bo się bardziej opłaca tak daleko jechać) czy na krócej (bo teren cięższy).
Zdjęcia zobaczcie pod lin,iem poniżej, główne zdjęcie to Jarek z zamazanym tłem, chociaż wahałem się czy nie dać Mirkowej owłosionej dziurki ;)

6 listopada 2011

sobota, 5 listopada 2011

biegowa sobota - 5 listopada

Liście już opadły ale nie chęci do biegania. Dzisiaj było mgliście ale ogólnie to pogoda i tak dopisała. Fotki są dostępne
https://picasaweb.google.com/104276723343802010794/20111105_biegowa_Sobota?authkey=Gv1sRgCOKfu7iL1oGacw

piątek, 4 listopada 2011

20111-11-04 - proszę ładnie się ubrać.

Jutro będzie piękna pogoda. Wezmę aparat i porobimy trochę zdjęć i mam nadzieję filmików tak żebyśmy następnym razem nie musieli oglądać starych kawałków podczas pieczenia pizzy. Liczę na sektakularne przechodzenie po drzewie ewentualnie skoki przez rów. Trasę już sobie odpowiednią dobierzemy. Kto będzie jutro o 8 na Podbórzańskiej?

czwartek, 3 listopada 2011

03 11 11

Dzis 10km u siebie po ciemku.
Jutro pływam.
Sobota i niedziela bieganie - nie wczesniej niz o 8.00.
Biega ktos?
 
J
 

środa, 2 listopada 2011

1-2 11 11

1 11 nie chcialem ryzykowac jazdy autem w krzak.
Wystawilem wiec MPG do wiatru i pobieglem u siebie 15km.
Jego plecak stal sie juz stalym wysposazeniem mojego auta.
Miroslaw nie przejmuj sie wszystko jest na dobrej drodze ...
Dzis wybralem sie na WSM poplywac. Ożyly wspomnienia.
Jutro biegne znow u siebie. 
Moze jakies krzaczki w sobote i niedziele?
 
Adam link do fotek z imprezki nie dziala
 
J 
 

Impreza u Wojtka - 29.10.2011 - zobacz fotki

poniedziałek, 31 października 2011

30 31 1011

Nie bylo szans stawic sie w niedziele rano w krzakach. O 15.00 pebieglismy z Grzeskiem jeziorko door to door, lekko ponad 15km.
Dzis rano pojechalem w koncu na WDS poplywac. Po 10 dniach przerwy w plywaniu mialem  klopot z ulozeniem sie na wodzie i z wypuszczaniem powietrza do wody (!). Jutro biegne u siebie.
 
J

30 31 1011

Nie bylo szans stawic sie w niedziele rano w krzakach. O 15.00 pebieglismy z Grzeskiem jeziorko door to door, lekko ponad 15km.
Dzis rano pojechalem w koncu na WDS poplywac. Po 10 dniach przerwy w plywaniu mialem  klopot z ulozeniem sie na wodzie i z wypuszczaniem powietrza do wody (!). Jutro biegne u siebie.
 
J

sobota, 29 października 2011

2011.10.29 sobota rano

Dla niektórych niestety pechowa, ale bieg udany. Trasa wklejona fotki też. Do zobaczenia na Szczecińskiej.